Dojrzałość szkolna

DOJRZAŁOŚĆ SZKOLNA / DIAGNOZA WSPIERAJĄCA

Co należy rozumieć pod pojęciem dojrzałości szkolnej? Kto jest odpowiedzialny za przygotowanie dziecka do szkoły? Rodzice, nauczycielki w przedszkolu, a może dziecko samo nabiera dojrzałości w miarę upływu lat ? Wśród wielu teorii dotyczących wychowania są takie, które mówią, że dzieci w swoim naturalnym rytmie nabywają gotowości szkolnej i nie należy im w tym przeszkadzać, a wręcz podążać za pewną tendencją w rozwoju. Można zatem przyjąć taką postawę, tłumacząc sobie, że trudność z utrzymaniem porządku i upór, no cóż, pewnie ma to po ojcu. Czy w związku z tym da się i należy coś z tym robić? Jak dorośnie to sam zrozumie? A może te aspekty dotyczące wychowania powinien wziąć na siebie tata, skoro są z synem do siebie tak podobni?

Niestety nic się nie dzieje samo, a za dojrzałość szkolną odpowiadają głównie rodzice, natomiast przedszkole wspiera i ukierunkowuje proces jej nabywania przez dziecko. Dzieci nie żyją w próżni, przychodząc do przedszkola, mają już pewne nawyki i przyzwyczajenia (dobre i te niewłaściwe), które trzeba w odpowiedni sposób rozwinąć bądź wygasić.

W każde uczenie się i nabywanie umiejętności a potem nawyków wpisany jest wysiłek i czas. Jeśli tego nie ma, również nie ma efektów.

Znajoma opowiadała mi, że kiedy poszła na spotkanie organizacyjne do pewnego przedszkola usłyszała od nauczycielki: „My się całkowicie zajmiemy dzieckiem, ubierzemy, nakarmimy. Niech pani się nie martwi.” Niemal jednocześnie przypomniało mi się zdanie ze skeczu jednego z kabaretów: „Będzie pan zadowolony.” Czy w tym wszystkim chodzi o zadowolenie rodziców, czy rzeczywisty plan wparcia i świadomego oddziaływania na dziecko. W każde uczenie się i nabywanie umiejętności a potem nawyków wpisany jest wysiłek i czas. Jeśli tego nie ma, również nie ma efektów.

Zatem jak się do tego zabrać? Jednym z podstawowych obszarów, na które trzeba położyć znaczący nacisk jest nauczenie samoobsługi. Dziecięce czynności samoobsługowe kojarzą się ze sprawnym nakładaniem i zdejmowaniem ubrań, dbałością o higienę osobistą i kulturalnym spożywaniem posiłków. Mało kto wie, że dzieci opanowując je, uczą się też organizować każdą aktywność, tak, aby osiągnąć cel. Dowiadują się, że pewnych sytuacji nie da się uniknąć, więc lepiej nie stawiać oporu i sprawnie wykonać to co trzeba. Takie kompetencje są nieodzowne do kształtowania nawyku odrabiania zadań domowych i wypełniania domowych obowiązków. Marudzą i ociągają się przy wykonaniu zadania w szkole, manifestują swoje niezadowolenie. Robią bałagan, rozrzucają przedmioty, depczą po nich, ciągle szukają na biurku swoich rzeczy i ten sam styl postępowania przenoszą na wykonanie różnego rodzaju zadań intelektualnych. Natychmiast dopraszają się pomocy, często wymuszając tę pomoc i po raz kolejny dowiadują się, że opłaca się być bezradnym.

Są sytuacje, które przeszkadzają dziecku w osiągnięciu dojrzałości szkolnej, a tym samym niekorzystnie wpływają jego rozwój.

Często są to są to dość drobne rzeczy, które dotyczą codziennego życia, złych nawyków oraz nieświadomości rodziców. Oto kilka z nich:

  • Niewystarczające okazywanie miłości i zainteresowania dzieckiem. Dobrze razem spędzony czas rozmowy, spacery, wspólne gry i zabawy, czytanie i opowiadanie bajek. Można być fizycznie z dzieckiem w domu wiele godzin, ale żyć obok bez zbytniego zainteresowania. Bywa, że sami rodzice nigdy, albo bardzo rzadko sami proponują zabawę. Najczęściej to same dzieci „jęczą” i proszą o wspólną zabawę
  • Brak jedności oddziaływań wychowawczych rodziców oraz współpracy miedzy przedszkolem a opiekunami dziecka. Rodzice nie uzgadniają ze sobą oczekiwań w stosunku do dziecka, a co dopiero z wychowawczynią z przedszkola.
  • Zbyt mało dobrego przykładu, a za dużo poleceń słownych.
  • Zbyt mało ruchu. Zapotrzebowanie dziecka w wieku przedszkolnym to dwie godziny dziennie ruchu na świeżym powietrzu.